Historia jednostki

               Rok 1970 – na walnym zebraniu sprawozdawczym był obecny wiceprezes zarządu powiatowego – dh Józef Bomba. Na tymże zebraniu druh prezes stwierdził w obecności wszystkich członków, że „nie będzie się w remizie naprawiać prywatnych samochodów, gdyż naraża to dobre imię straży”. Ponadto wskazał na małą frekwencję na zebraniach i podczas akcji pożarowych i zaapelował o większą samodyscyplinę na przyszłość. Jednak w tym roku odbył się start w zawodach powiatowych dwóch drużyn seniorów, którzy zajęli I i II miejsce oraz start drużyny młodzieżowej. Również ona zajęła zaszczytne II miejsce. Drużyna ta liczyła 9–ciu członków. Więc jeżeli chodzi o zawody, to druhowie potrafią się zmobilizować (przyp. autora). Zorganizowano w okresie wakacyjnym kilkudniową wycieczkę do Krynicy i Zakopanego oraz jednodniową do Żywca – Koszarawy. Dh Brachmański i Piotr Kowol zostali przedstawicielami OSP do pracy Zarządu Okręgu Opracowywano też w mieście i w powiecie z udziałem członków OSP plan budowy hydrantów – polepszy to znacznie zaopatrzenie regionu w wodę. Dokończono obmurowanie i zadaszenie balkonu w remizie zadeklarowanego wcześniej. Czynni i młodzieżowi członkowie jednostki brali udział w zalesianiu poligonu pożarniczego w Rudzie śl. oraz wchodzili potem w skład piętnastoosobowej delegacji jubileuszu 40 – lecia OSP w Czyżowicach. Do akcji pożarowej wyjeżdżano 19 razy, z tego 1 raz na teren Pszowa. Odczytano też pismo z Wojewódzkiej Rady Narodowej z podziękowaniem za pomoc podczas akcji powodziowej. W tym roku zmarli m.in. długoletni, zasłużeni członkowie straży: Joachim Fojcik oraz Jan Basista.

               W roku 1971 na walnym zebraniu w dniu 28 lutego powołano do działania młodzieżową drużynę żeńską. Obecny był również na zebraniu prezes Zarządu Oddziału Powiatowego OSP dh Rudolf Myszka. W tym też roku awansem z roku poprzedniego startowano we wrześniu w zawodach wojewódzkich w Rudzie śl. OSP Pszów wystawiła dwie drużyny, z których jedna uplasowała się na I miejscu. Na zawody również jechały rodziny zawodników, aby ich dopingować – widać z dobrym skutkiem. Druhowie pracowali też w czynie społecznym przy budowie sztucznego lodowiska. Przydziałem z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej otrzymano radiostację samochodową. Delegacje brały udział w jubileuszach 60 – lecia OSP Syrynia, Rogów oraz Knurów. Zorganizowano też trzydniową wycieczkę do Gór Stołowych. W okresie jesiennym zorganizowano turniej skatowy oraz druhowie Leon Latocha i Henryk Segeth przeprowadzili gruntowny remont stołu bilardowego. Wg protokołu nr 5/71 przekazano 300 zł na odbudowę Zamku Królewskiego w Warszawie. W protokólarzu zanotowano też, że zmarł współzałożyciel pszowskiej straży Józef Grzonka, pełniący funkcję prezesa w roku 1034, zaś jako naczelnik organizował jednostkę po przejściu frontu w latach 1945 - 1948 oraz wieloletni członek wspierający - architekt Walenty Maciejek W tym roku do pożarów wyjeżdżano 19 razy, z tego na terenie Pszowa tylko 1 raz. Do ważniejszych akcji należy zaliczyć pożar zakładu przeróbczego na kopalni “Marcel” oraz wyjazdy w odleglejsze rejony działania np. do Jastrzębia, Połomi, Skrzyszowa, Lubomi. Paliły się głównie stodoły.

               Na walnym zebraniu 26 marca 1972 roku odczytano dwustronicowy referat polityczno – propagandowy na aktualne tematy stosunków w kraju i na świecie. Referaty takie odczytywano już zresztą od trzech lat przed każdym walnym zebraniem. Partia kierowała całym życiem w kraju i była czujna na każde odchylenia od socjalistycznych norm. Dlatego należało uświadamiać społeczeństwo na bieżąco i w każdej dziedzinie życia – nawet taką organizację jak ochotnicza straż pożarna, (która powinna być apolityczną – przyp. autora). Członkiem zarządu ds. drużyny młodzieżowej został dh Bronisław Sobek. Decyzją zarządu zgłoszono pszowską straż pożarną do krajowego współzawodnictwa jednostek OSP. W tygodniu strażackim przeprowadzono wspólne zawody w Zawadzie. Ponadto drużyna pszowska brała udział w zawodach rejonowych, zajęła I miejsce oraz startowała w zawodach krajowych w Krakowie, gdzie ostatecznie sklasyfikowano ją na szóstym miejscu. Delegacje naszej jednostki brały udział w otwarciu kilku remiz na terenie naszego powiatu m.in. w Lubomi oraz na uroczystości jubileuszowej 85-lecia w Bielszowicach. Zarząd OSP zorganizował w tym roku wycieczki: do Bukowa, na grzybobranie oraz do Wieliczki, Oświęcimia, Ojcowa i Krakowa, aby dopingować pszowską drużynę podczas zawodów krajowych. Naczelnik Brachmański jako delegat powiatu brał udział w organizowanej przez Zarząd Główny Związku OSP wycieczce do ZSRR. Zgodnie z pismem Zarządu Oddziału Powiatowego OSP w jednostce należało powołać propagandzistę, którym został dh Leon Latocha. Zanotowano również wyjazdy do pożarów. Ogółem 15 razy z czego 11 razy poza miasto. W sierpniu brano udział w akcji powodziowej w Bukowie przez 10 dni. Dowożono również wodę podczas awarii wodociągu na terenie Wodzisławia śl., Radlina i Pszowa. Wyjechano także do palącego się pomostu taśmowego na kopalni “1 Maja” w Wilchwach.

               W roku 1973 na walnym zebraniu w dniu 11 marca była obecna przewodnicząca Prezydium Miejskiej Rady Narodowej – pani Wiesława Kiermaszek oraz przedstawiciel Zarządu Oddziału Powiatowego Związku. Zarząd podjął uchwałę o tradycyjnym już przystąpieniu jednostki OSP Pszów do współzawodnictwa w roku bieżącym. - Współzawodnictwo i czyny społeczne były wtedy nakazem chwili i musiała je podjąć każda organizacja społeczna oraz członkowie partii i jej sympatycy (przyp. autora). 4 maja obchodzono tradycyjne już święto strażackie i z tej okazji odbyła się wspólna zabawa w Kokoszycach oraz brano udział w jubileuszu 80-lecia OSP Czechowice. Na bazie uczniów szkoły górniczej i zasadniczej szkoły handlowej utworzono dwie drużyny młodzieżowe, które już brały udział w zawodach powiatowych, zajmując pierwsze miejsca w swoich kategoriach. Drużyna seniorów natomiast nie pojechała na zawody rejonowe, gdyż w tym samym czasie odbywał się czyn partyjny w mieście, w którym trzeba było brać udział. Na jednym z zebrań druh Brachmański apelował do członków czynnych ,aby liczniej brali udział w akcjach ratowniczych, dotychczas mało druhów przybiegało na dŸwięk syreny. W tym roku utworzono w mieście Izbę Pamięci Narodowej, do której przekazano strażackie pamiątki m.in. pierwszy sztandar z 1912 roku oraz księgi okolicznościowe. Ogółem do pożarów wyjeżdżano w tym roku 9 razy, z tego na teren Pszowa 1 raz (mieszkanie w bloku). Przeważnie paliły się stodoły: w Czyżowicach, Jastrzębiu, Radlinie, Lubomi oraz w Gorzycach. Była również akcja gaszenia pożaru lasu w Zawadzie.

               Rok 1974 przyniósł ze względu na stan zdrowia rezygnację druha Brachmańskiego z funkcji naczelnika. Jego następcą został dh Karol Glenc. Walne zebranie członków jednostki decyzją uchwały nr 1/74 obdarzyło druha Brachmańskiego godnością „honorowego naczelnika OSP Pszów”. Decyzja ta była podyktowana zaangażowaniem się byłego naczelnika we wzorowe wyszkolenie członków czynnych i rozsławienie jednostki w sporcie pożarniczym daleko poza miasto i powiat wodzisławski, m.in. zdobycie złotego medalu w Jugosławii w roku 1966. W czynie społecznym z okazji XXX – lecia PRL postanowiono wyasfaltować plac przed remizą, uporządkować ulicę 3 Maja oraz oznakować hydranty na os. Grunwaldzkim. Miejski czyn partyjny wyznaczony na dzień 12 maja, odbył się w tym roku bez udziału członków OSP, którzy oświadczyli, że odpracowali już swoje będąc pracownikami kopalni. W czerwcu drużyna pszowska startowała w zawodach powiatowych plasując się znowu na pierwszym miejscu. Nie brały natomiast udziału w tych zawodach drużyny młodzieżowe. Przestały działać, gdyż uczniowie szkoły górniczej po jej ukończeniu wyjeżdżali do swoich miejscowości i nie interesowała ich już działalność w straży. Zgodnie z konkursem współzawodnictwa przeprowadzono kontrole prewencyjne. Objęły one gospodarstwa indywidualne i punkty omłotowe. Zaznacza się w tym roku ostra rywalizacja współzawodnictwa pomiędzy jednostkami OSP Zawada i OSP Pszów. Planowana trzydniowa wycieczka do Gór świętokrzyskich nie odbyła się ze względu na brak chętnych. Był natomiast wyjazd na jeden dzień do Chorzowa do WPKiW. Zanotowano w tym roku wyjazdy do akcji gaśniczej m.in. na teren cegielni do Rydułtów oraz do gaszenia pożarów - głównie stodół. Ogółem wyjechano 11 razy, z tego do Pszowa 2 razy.

               W roku 1975 - 10 lutego odbyło się wyjazdowe zebranie Zarządu Powiatowego OSP. Brali w nim udział również prezesi i naczelnicy wszystkich jednostek z terenu powiatu. W lutym też zmarł honorowy od ubiegłego roku naczelnik Zygmunt Brachmański. Jego pogrzeb był wielką manifestacją pamięci o nim i o jego zasługach dla pszowskiej straży i całego regionu. Przybyły liczne delegacje powiatu i województwa oraz poczty sztandarowe. Rok 1975 był rokiem szczególnym dla wszystkich z innego jeszcze powodu. Właśnie w tym roku zaistniała reforma administracyjna kraju. Z 17 województw utworzono 49. Zlikwidowano również powiaty, a co za tym idzie wszystkie powiatowe struktury organizacji społecznych. Miasto Pszów przestało istnieć jako samodzielna jednostka administracyjna i zostało włączone do Wodzisławia śl. W związku z tym pszowską OSP również włączono do Wodzisławia śl., a tym samym do zarządu miejskiego OSP. Z tych to powodów pani Kiermaszek – dotychczasowy członek zarządu straży pożarnej z ramienia urzędu miasta zwróciła się z pismem o zwolnienie jej z tej funkcji. 4 maja dwunastoosobowa delegacja brała udział w otwarciu remizy w Biertułtowach. Przeprowadzono - przy dużym wkładzie pracy własnych członków, kapitalny remont remizy, m.in. wykończono pomieszczenia byłego balkonu, wyremontowano strop w świetlicy oraz wprawdzie z rocznym poślizgiem, ale wyasfaltowano plac. W paŸdzierniku 2 drużyny z Pszowa brały udział w zawodach wojewódzkich. Jedna z nich zajęła tam II miejsce i w nagrodę każdy z członków tej drużyny otrzymał jako nagrodę zegarek. Zawody krajowe zostały odwołane ze względu na reformę administracyjną. Z zarządu wojewódzkiego wpłynęło pismo w sprawie nielegalnej działalności remontowo – usługowej napraw samochodów prywatnych w pomieszczeniach remizy. W tym roku zorganizowano wycieczkę w Beskidy i do Rud Raciborskich, połączoną z obozem szkoleniowym przed zawodami wojewódzkimi.

               Rok 1976. Na walnym zebraniu członków był obecny komendant miejski straży pożarnej dh Jerzy Sznajder. Zastępcą naczelnika wybrano druha Zygmunta Krakowczyka. Odbył się również Zjazd Miejski OSP – pierwszy po reformie administracyjnej. Delegatami na zjazd zostali wybrani: prezes Orawski, naczelnik Glenc, opiekun drużyny młodzieżowej dh Sobek oraz przewodniczący komisji rewizyjnej dh Pieła. W marcu odbyła się wycieczka z rodzinami na sanki do Koniakowa. Było trochę humorystycznie, gdyż w tym czasie była już wspaniała wiosenna pogoda i kwitły pierwiosnki, a uczestnicy wycieczki szli na zbiórkę z sankami. Wywołało to spore zdziwienie wśród mijanych ludzi, ale wycieczka była udana. Na 16 maja planowano miejski czyn partyjny i w związku z tym apelowano do strażaków o liczny w nim udział. W protokólarzu z tych lat czytamy m.in. „zgodnie z wytycznymi władz, 17 członków brało udział w mundurach w wyborach, co świadczy o wielkiej dojrzałości społecznej i politycznej naszej jednostki. Jeżeli chodzi o czyny społeczne, to jednostka oczekuje konkretnych wytycznych od urzędu miejskiego. Przy pozytywnym załatwieniu naszego pisma, podjęte czyny społeczne na ten rok zostaną wykonane”. - Widzimy więc, że wszystko musiało być sterowane, toczyć się według wytycznych i przyjętych planów. Dotyczyło to zarówno gospodarki, jak też działalności społecznej. Bez udziału kierownictwa partii i władz nic nie mogło się wydarzyć – przyp. autora. Odbyły się również zawody rejonowe w Lyskach i międzystrefowe, w których brano udział. Delegacja jednostki brała udział w uroczystości 65-lecia OSP Tworków, zaś drużynie młodzieżowej zorganizowano wycieczkę w ramach Wojewódzkich Dni Młodzieży. Jednostka OSP Pszów zajęła w tym roku I miejsce we współzawodnictwie ochotniczych straży pożarnych w mieście. Na miejskiej naradzie naczelników odbył się pokaz ćwiczeń pszowskiej drużyny młodzieżowej. Analizowano pokaz i szkolono się na przyszłość. We wrześniu drużyna seniorów brała udział w V Zawodach Krajowych w Łodzi i zajęła tam V miejsce.

               W roku 1977 na walnym zebraniu sprawozdawczo – wyborczym obecny był komendant rejonowy straży pożarnej – mjr Leszek Falana. Odczytano też apel Zarządu Wojewódzkiego Związku OSP o podjęcie w tym roku czynów społecznych. Dlatego też wykonano malowanie pomieszczeń garażowych i drzwi do nich oraz w całej remizie - okien. Jednostka pszowska zajęła II miejsce we współzawodnictwie – propagowano m.in. hasło „każdy dom członkiem straży”. Planowany obóz kondycyjny w Rudach Raciborskich przed zawodami nie doszedł do skutku z powodu małej ilości chętnych. Jednak pomimo tego dwie drużyny startowały w zawodach rejonowych i zajęły na nich I i II miejsce. Nagrodą był puchar przechodni i długopis dla każdego zawodnika od Zarządu Miejskiego Związku w Wodzisławiu śl. Komenda Rejonowa Straży Pożarnej przysłała pismo w sprawie zabezpieczenia sprzętu radiowego w samochodzie bojowym. Zalecano założenie krat do pomieszczeń garażowych. Wysłano po dyskusjach pismo z odpowiedzią, że kraty nie zostaną wykonane z powodu braku odpowiedniego materiału.

               Na sprawozdawczym zebraniu walnym w roku 1978 był obecny wiceprezes Zarządu Miejskiego OSP dh Zygfryd Menżyk oraz delegat Komendy Rejonowej Straży Pożarnej – chorąży Jan Siodmok. Rozpoczęto remont kapitalny remizy z tytułu szkód górniczych i w związku z tym brak było posiedzeń zarządu od kwietnia do sierpnia. Zanotowano również wypadek samochodu bojowego, którym kierował naczelnik Karol Glenc. Sekcja wracała z pożaru w Rydułtowach i pijany kierowca jadący naprzeciw zjechał swoim samochodem ciężarowym na lewy pas. Rozerwał cały bok strażackiego Stara. Druh Glenc ratował się ucieczką do wnętrza samochodu i obyło się bez ofiar w ludziach. Stara naprawiano potem w warsztatach na kopalni „Anna”. Chociaż zaistniały wypadek był bez winy strażaków, komenda rejonowa wysłała do wszystkich jednostek pismo z zaleceniem, aby samochodami bojowymi jeŸdzili tylko uprawnieni kierowcy. Klucze od aut bojowych powinny być pod zamknięciem. Kontrola jednostki przeprowadzona przez płk Baniaka z Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej wypadła pozytywnie. Wróciła jednak znowu sprawa korzystania z pomieszczeń remizy do celów prywatnych. W miesiącu grudniu nie zakończono jeszcze remontu z tytułu szkód górniczych. W związku z tym skierowano w tej sprawie pismo do Urzędu Miejskiego w Wodzisławiu śl. z prośbą o interwencję na kopalni. Zgodnie z zarządzeniem Zarządu Miejskiego OSP, przyspieszono walne zebranie sprawozdawczo – wyborcze i ustalono go na dzień 10 grudnia. Druh prezes żalił się na nim na małą frekwencję w zebraniu i w całorocznej działalności. Wice naczelnikiem został dh Jan Siodmok, zaś gospodarzem dh Leon Latocha.

               Rok 1979 przyniósł duże opady śniegu i silne mrozy. W związku z tym nasilono kontrole przeciwpożarowych zbiorników wodnych - mogły zostać uszkodzone. Delegatem jednostki na Zjazd Miejski OSP został naczelnik Karol Glenc. Zgodnie z wytycznymi „każda jednostka – w tym także pszowska, winna wystawić dziesięciu umundurowanych strażaków na pochód 1-szo majowy do Wodzisławia śl.”. Ten rok był pracowity pod względem startu w zawodach sportowo – pożarniczych różnych szczebli. Przed każdymi trenowano ostro, co dało pozytywne wyniki. Efektem takich działań były zawody miejskie. Przewidziano je w tym roku na stadionie w Pszowie, na których zajęto I miejsce i awansowano do zawodów wojewódzkich w Rudzie śl. – również tam zajęto I miejsce. W dniach 21-22 września odbyły się w Opolu zawody strefowe i znowu I miejsce. Prawdopodobnie słowa prezesa z walnego zebrania o małej frekwencji na początku roku, członkowie drużyny wzięli sobie głęboko do serca i były wyniki (przyp. autora). Pod koniec paŸdziernika zakończył się wreszcie remont remizy ciągnący się od kwietnia ubiegłego roku. Postanowiono przedstawić wyremontowaną remizę i 15 grudnia dokonano uroczystego otwarcia świetlicy. Zaproszono z tej okazji na spotkanie przedstawicieli władz miejskich, związków zawodowych i stowarzyszeń. Druh prezes dziękował tym druhom, którzy bezinteresownie włączyli się osobiście do prac remontowych. Uzyskano II miejsce we współzawodnictwie jednostek OSP w regionie za rok bieżący.

               Podsumowując lata siedemdziesiąte możemy stwierdzić, że życie w OSP było urozmaicone. Organizowano turnieje skata sportowego, rozgrywki ping- ponga i bilarda grzybkowego. Tradycyjnie byłe też zabawy sylwestrowe i karnawałowe. W wielu protokołach z zebrań walnych i zarządowych czytamy, że zarówno prezesi jak i naczelnicy apelowali do członków o większe zdyscyplinowanie, udział w ćwiczeniach oraz akcjach pożarowych. Co dziwne, jak były planowane zawody, to członkowie drużyn ćwiczących mobilizowali się i prawie zawsze zajmowali w rozgrywkach czołowe miejsca, awansując nawet do zawodów rangi krajowej. Były też apele o zwiększenie aktywności życia świetlicowego. Jednostkę OSP dotknęła też reforma administracyjna kraju i włączenie Pszowa do Wodzisławia śl. Staliśmy się jedną z wielu w powiększonym mieście. Ale chyba jednostką przodującą, tak pod względem wyszkolenia, jak też w uczestnictwie w sporcie pożarniczym. W tym dziesięcioleciu daje się zauważyć aktywność strażaków i ich rodzin w organizowanych wycieczkach i obozach szkoleniowych – szczególnie przed ważnymi zawodami. Rodziny również towarzyszyły swoim na zawodach, ostro ich dopingując. Podtrzymano więc tradycje dobrego wyszkolenia i organizowania sobie wolnego czasu zapoczątkowane jeszcze w latach sześćdziesiątych. W tych też latach przeprowadzano kontrole prewencyjne stanu przeciwpożarowego domów prywatnych i punktów omłotowych. Kontrole te obejmowały stan komina oraz posiadanie na strychach sprzętu gaśniczego (łopaty, piasku i wody w zbiorniku). Strażacy chodzili w grupach po dwie, trzy osoby i sporządzali z tych kontroli obowiązkowe notatki i protokoły. Przeprowadzano też w dniach ochrony przeciwpożarowej uliczne zbiórki pieniężne na działalność straży. Poza tym chodzono po domach z listą dobrowolnych datków. Były to znaczące zastrzyki finansowe dla jednostki i chyba nie poszły na marne. Ponadto w tych latach, jak i w latach sześćdziesiątych każde walne zebranie i większa uroczystość zaczynała się od zapewnień o dozgonnej przyjaŸni narodów Polski i Związku Radzieckiego oraz umacnianiu szeregów bratnich państw socjalistycznych.

>>>powrót<<<